Terapia sercem - logotyp

Przekazy

Przekaz z lutego 2018

Dualizm

Dualizm, wszelki dualizm sprawia, że wasze ziemskie życie nabiera braku spójności. Spójność ma miejsce wtedy, gdy każdy zna swoją niepowtarzalną  Boską Mądrość , Miłość  i  Moc. Dlaczego te trzy elementy was są takie ważne?

Mądrość- mówimy o mądrości serca – sprawia, że dobrze wiecie  czego chcecie – z głębi serca, czyli z prawdy – waszej, waszego serca, waszej Duszy prawdy.

Co wam to daje? Równowagę psychiczną, pewność siebie i niezależność od rady i porady – czasem fałszywej, bo to się zdarza –  innych. Co nie znaczy, że odcinacie się od innych. Nie. Ale nie jesteście w tej kwestii uzależnieni od innych.

Poza tym, wszelkie uzależnianie się od innych obniża wasze poczucie własnej wartości, bo wydaje wam się, że ten inny, u którego zasięgacie porady, jest mądrzejszy od was. Otóż wcale tak nie jest. Ten inny wyspecjalizował  się z pasji czy z innych powodów w danej dziedzinie.  Ale miejcie tu na uwadze, że każdy z was, jeżeli ma otwartość i świadomość siebie  wie, że mądrość serca jest w każdym z was. Każdy jest potencjalnie mądry dla siebie, bo przecież nie chodzi o popisywanie się mądrością  na zewnątrz, chyba że ktoś ma taką potrzebę.

Ale prawdziwa mądrość serca jest w was i dla was najlepszą wskazówką i najlepszym doradcą. Sumując: mądrość serca jest w każdym z was. Ważne, by do niej dotrzeć.

Miłość to niezbędny element waszego bycia, życia i tworzenia, waszej kreacji, która zadziewa się w każdej świadomej czy nieświadomej sekundzie. Jeżeli nie ma odblokowanej, tak , odblokowanej energii miłości w was, to tak naprawdę nie ma was. Jest tylko rozum i ciało poruszające się po tym świecie. I wcale tu nie ma żadnej przesady.

Kiedy macie w sobie  mądrość serca ( czyli stabilność emocjonalną) połączoną z miłością, a konkretnie z energią  miłości, która jest w każdym z was, tylko o tym albo zapomnieliście, albo zakryliście gruzami negatywnych emocji ( złości, zazdrości, nienawiści, niskiego poczucia własnej wartości, lękiem, urazami itp.) odzyskujecie cały wasz ludzki – boski potencjał : MOC.

2

Czym bowiem jest MOC? Spokojem, pewnością siebie, równowagą psychiczną i emocjonalną, ufnością do siebie, do świata, do bliskich, do innych. Powiecie : naiwność? Nic podobnego. Otwartość na siebie i innych. A mądrość serca odpowiednio uruchamia intuicję, która wie, co i gdzie, i z kim wchodzić w relacje.

Ale nie to jest konsekwencją tych trzech składowych was.: Miłości, Mądrości i Mocy. Konsekwencją waszej jedności w 3M jest wasza emanacja. I tu jest istota całego wywodu: CZYM EMANUJESZ TO PRZYCIĄGASZ.

CO NA ZEWNĄTRZ TO W WAS. Albo inaczej, co bliższe prawdy o was: CO  W WAS TO NA ZEWNĄTRZ WAS.

Dlatego wszelki dualizm, a raczej czasy dualizmu, kończy się. Przestajemy postrzegać siebie jako MY i ONI, jako dobre i złe. Dlaczego? No bo skąd niby to złe? Czy nie z naszych świadomych, bądź nieświadomych działań? Naszych świadomych , bądź nieświadomych myśli, intencji, nieposkromionych ambicji i chciejstw?

To wszystko co wokół was to WY. A skoro wszystko, co wokół Was  to Wy, a Wam się co wokół nie podoba, to co pozostaje?

Zmienić to WY, a konkretnie zmienić przede wszystkim siebie .

Jak? Wrócić do swojej MOCY, do swojej MĄDROŚCI serca, odkopać swoją energię MIŁOŚCI  i pokochać wreszcie siebie.

Po co? By odzyskać swoją MIŁOŚĆ, MĄDROŚĆ I MOC. Odzyskać siebie. Odzyskać swoje Boskie, Doskonałe JA, odzyskać swoją pełnię, wtedy pojęcie i uczucie BRAKU przestanie istnieć.  Wtedy NIEBO zapanuje w was i wokół was. Proste? Proste.

Dlaczego? Bo NIEBO jest w was, bo NIEBO to stan Ducha- stan naszego ducha – w nas.

 

 

 

Przekaz z 22 stycznia 2017

Istotą życia nie są nasze sprawy, istotą naszego życia jesteśmy MY.
A MY to nasze dobre myśli ( bo po co nam złe ? ) marzenia , uczucia wolne od oczekiwań na wzajemność i wolność nade wszystko, bo wolność to również MIŁOŚĆ, bo MY to MIŁOŚĆ, bo MY to ISTOTA MIŁOŚCI.
Ona jest przede wszystkim w NAS, o czym zapomnieliśmy, dlatego tak często z braku jej -MIŁOŚCI – niespełnieni cierpimy. A Ona- MIŁOŚĆ – Istota NAS-cały czas JEST w NAS. Po co więc cierpieć? Nie lepiej ŻYĆ?

————–

Moja reakcja na przekazy Danuty Terpiłowskiej

Piszę o swojej pierwszej reakcji, już po pierwszych przeczytanych wersach. I odebrałam te przekazy… sercem. Dosłownie! Poczułam fizycznie lekki ucisk w okolicach klatki piersiowej – ale nie był on nieprzyjemny, wręcz przeciwnie. Sceptycy (czy też racjonaliści) zapewne mogliby się w tym doszukiwać przypadkowego zbiegu okoliczności, ale ja WIEM, że to nie był przypadek. To była reakcja na to co czytałam. Po prostu, jak pisałam na wstępie – odebrałam to sercem. Jest takie stare powiedzenie – cytowane niezależnie od tego czy ktoś jest osobą wierzącą, czy ateistą – „Boga w sercu nie masz”. Mówi się tak gdy ktoś postępuje w ten czy inny sposób niewłaściwie, bez miłości do siebie bądź innych. Zaś nasz narodowy wieszcz – Adam Mickiewicz – napisał „Miej serce i patrzaj w serce”, co także jest często cytowane. I takich przykładów można by mnożyć. Sądzę, że nie bez kozery one są tak liczne i powstawały na przestrzeni wieków. Trzeba je tylko przyjąć sercem właśnie. Dlatego treść przekazów bardzo do mnie trafia. I myślę, że nie powinno się ich odbierać na poziomie rozumu jedynie, ani w odniesieniu do tradycyjnego pojmowania słowa „Bóg”. Miłość i serce dają niezwykłą energię, jasną i pozytywną. Mają i dają Moc, w dobrym tego słowa znaczeniu. Przekazy są tej miłości pełne. Wystarczy to przyjąć

Przekaz z 28 maja 2013

Dlaczego mężczyźni nie płaczą?

Miłość , która ogarnęła całą przestrzeń , a tak naprawdę cały świat ,zaczyna być problemem dla mężczyzn. Kobiety w energię miłości wchodzą w sposób naturalny, bo od zawsze były energią miłości. Dawny wojownik – mężczyzna , zmuszony był przez okoliczności ukryć głęboko energię miłości, z której podobnie jak kobieta się narodził. Jak zatem po tylu wiekach tradycji, ten twardy i nie złomny wzór mężczyzny ma się przebić i odkryć z miękkimi energiami miłości.

Czas, dajmy mężczyznom czas i zrozumienie. Miejmy świadomość zachodzących przemian energetycznych we Wszechświecie . Te przemiany mają bezpośredni wpływ na samopoczucie ludzi i całego otoczenia. Dlatego tak niezbędna jest świadomość zachodzących przemian. Każdy człowiek, który pojawił się w tym czasie przemian na Ziemi, sam podjął taką decyzję i wcześniej czy później dotrze do swojej prawdy.

Dlatego wracając do kwestii mężczyzn, pozwólmy im w spokoju docierać do swojej prawdy, do swojej , do swojej delikatności, do swojej głębi, w której -jak u wszystkich istot żywych- jest tylko Bóg, jest tylko miłość .

Energia miłości jest jeszcze do końca nie odkryta . A ma w sobie niewyobrażalną moc – pozytywną niewyobrażalną moc. Dlatego bądźcie obserwatorami, świadomymi obserwatorami wykluwającej się z głębi świadomości i podświadomości potężnej mocy miłości. Doskonalcie się w cierpliwym oczekiwaniu na wielki przypływ pozytywnych, pełnych światła i miłości Boskich energii i zróbcie im miejsce. Dlaczego? Otóż dlatego, że im więcej miejsca zrobicie, tym więcej pozytywnej energii przyjmiecie. Czas pracuje na waszą korzyść. Czyście siebie, czyście swoje myśli, oczyszczajcie swoje serca, albowiem nadchodzi czas MIŁOWANIA.

Przekaz z 10 czerwca 2008

Bóg jest miłością, te słowa ludzie bardzo często słyszą i przyjmują je bez analizy, bo i nie muszą. Cóż jednak one oznaczają w rzeczywistości ludzkiej. Miłość utożsamiana z Bogiem daje ludziom możliwość bycia w stałym kontakcie z Bogiem poprzez kochanie siebie, poprzez kochanie drugiego człowieka, poprzez kochanie wszystkiego, co was otacza. Dlaczego? Ponieważ wszystko, co was otacza to BÓG. Wszystko, co widzicie to Bóg. A więc kochając siebie, kochając ludzi, kochając wszystko, co was otacza, kochacie Boga, który jest również w każdym z was. Wniosek: we wszystkim jest Bóg, w każdym człowieku jest Bóg. Skoro tak jest – a przypominam, że Bóg jest MIŁOŚCIĄ – to wszędzie w sposób naturalny, jednoznaczny i oczywisty jest miłość. Skoro wszędzie jest Bóg, a wraz z nim wszechobecna w sposób naturalny miłość, to dlaczego tak ciągle o niej zapominacie i jednocześnie tak bardzo za nią tęsknicie?

Po pierwsze, nie macie pełnej jasności pojęcia miłości. Miłość ograniczacie głównie do ukochanej osoby, a raczej osoby, którą się zauroczycie . Miłością obdarzacie ( i to nie zawsze) swoje dzieci i rodziców, przyjaciół mistrzów, idoli, nauczycieli, często swoje zwierzęta. I tu z reguły pojęcie miłości kończy się. W wymienionych przypadkach miłość bywa zweryfikowana i ostudzona, gdy któraś z miłowanych postaci was zawiedzie. W takiej sytuacji potraficie nie tylko przestać kochać, ale przejść nawet do nienawiści.

To jak w końcu z tą miłością jest?

Miłość, jak już wiele razy mówiłem, dotyczy uczucia kierowanego do wszystkich i wszystkiego bez oczekiwań i stawiania warunków, uczucia, którym obdarzacie przede wszystkim siebie. Nie możecie dać miłości, obdarzyć miłością kogoś, emanować miłością, jeżeli sami jej nie macie.

Co oznacza kochanie siebie? Przede wszystkim akceptowanie samego siebie, po drugie, spokojne podejmowanie decyzji związanych z waszym życiem pod kątem świadomości czego pragnie wasze serce, czego pragnie wasza Dusza? Kochanie siebie to głównie słuchanie pragnień własnego serca i swojej Duszy. Jak można być szczęśliwym, nie zaspakajając własnych potrzeb? Jak można być spełnionym, nie realizując planu swojej Duszy? Jak osiągnąć spokój, spełnienie bez traktowania siebie, swojej Duszy z miłością?

Bez miłości do samego siebie, niszczymy siebie. Jak? Zabijając w sobie przede wszystkim miłość do samego siebie, stając się tym samym bezwolnym robotem, wykonującym działania kierowane modą, potrzebą sukcesu, nie zważając na cenę. Zamknięte serce, a tym samym zablokowana miłość, nie ochroni was sprzed zgubną żądzą, zachłannością, złośliwością, złem. Stajecie się jego ofiarą. Działacie w atmosferze zgubnych, negatywnych intencji, które w końcowym efekcie obracają się przeciwko wam.

Jeżeli jest w was miłość (a jest, tylko o niej zapominacie albo świadomie, bądź nieświadomie, gubicie , niszczycie ją) to nigdy nie postąpicie wbrew swojemu sercu, wbrew woli swojej Duszy. Nigdy nie postąpicie wbrew Boskim i waszym zasadom, ponieważ miłość w was to Bóg w was. Jeżeli miłość i Bóg jest w was ( a jest) to Boskie zasady są również w was. Nie ma więc możliwości zgubienia siebie, zgubienia swojej drogi. Wtedy jest tylko miłość, wtedy jesteście miłością, dajecie miłość, emanujecie miłością, jesteście spokojni, spełnieni, szczęśliwi. Tak działa miłość. I każdy to ma, i każdy się z tym darem rodzi. Jeżeli myślisz, że jej nie masz, przypomnij sobie, że ją masz, tylko o niej zapomniałeś. Odszukaj ją, ponieważ ona na pewno jest w tobie. Zajrzyj tylko do swojego serca. Ono tylko na to czeka. Zajrzyj do swojej Duszy, ona wie co robić, tylko jej posłuchaj. Ona wie, ona wszystko wie.

Przekaz z 26 września 2008

Wszelka moc, jaka płynie z ludzkich serc pochodzi od Boga. Im większa świadomość relacji, łączności człowiek – Bóg, tym większa moc miłości przepływa i przez wasze serca i przez wasze umysły. Dotychczasowe opinie na tema możliwości ludzkiego umysłu sprawiały, że cała koncentracja człowieka była skupiona na mózgu, jego rozwoju i możliwościach.

Dzisiaj czas sobie uświadomić, że moc Boga płynie do człowieka poprzez jego serce. Im większa świadomość wagi Boga w życiu człowieka, tym szerzej otwierające się serce na miłość, miłość do Boga, do siebie, do wszystkich i wszystkiego, co was otacza. Potęga miłości jest nieoceniona. Potęga miłości nie ogranicza się tylko do miłowania bliskich wam osób, potęga miłości dotyka również waszych umysłów, a co za tym idzie – podejmowania wszelkich decyzji. Zależność serca, Boga i umysłu w waszym życiu jest następująca: Bóg kojarzy wam się z miłością, miłość z sercem, a do tego zestawu dołączany jest umysł. Dlaczego? Ponieważ to nie umysł jest najlepszym doradcą a serce. Jak wobec tego połączyć te wszystkie elementy, by działać rozsądnie z sercem i Bogiem w tle? Otóż, gdy mamy już świadomość ścisłej łączności z Bogiem, a łączność z Bogiem otwiera wasze serca i wprowadza element szczerej, bezwarunkowej miłości, pozostaje włączyć do tej batalii o życie w miłości umysł. Umysł – dotychczasowy bohater, główny dowodzący w waszym życiu zaczyna łączyć się ściśle z sercem i tak naprawdę oddaje prym waszemu sercu. Dlaczego? Ponieważ to serce staje się waszym punktem dowodzenia w waszym świadomym, pełnym światła i miłości życiu.

To serce jest bohaterem waszego życia. Tylko serce pełne Boga i miłości wie, jakie decyzje podejmować, w jakim kierunku iść, jak postępować zgodnie z zasadami wszechświata, zgodnie z planem waszych dusz. Bóg działa poprzez miłość. Kochając, czyli będąc w energii miłości, dotykacie Boga w najczystszej postaci. Dotykając Boga, żyjecie w Bogu, żyjąc w Bogu działacie zgodnie z planem waszych dusz. Działając zgodnie z planem waszych dusz, czynicie dobro, niesiecie miłość, harmonię i światło. Niosąc światło nie możecie błądzić. Niosąc światło, żyjąc w świetle dotykacie piękna, dotykacie Boga, dotykacie miłości, żyjecie w miłości. I o to właśnie chodzi: o życie w miłości, pięknie i harmonii. Powiecie: to niemożliwe. A jednak możliwe. Czas zacząć żyć w harmonii, pięknie, miłości i spokoju. Powtarzam: czas zacząć tak żyć. Powtarzam: to jest możliwe. Wszystko zależy od was i wiary w wasze piękne i niezwykłe dusze, w wasze piękne i niezwykle serca. Jakże możecie wątpić w piękno i szlachetność waszych dusz?

Jakże możecie wątpić w piękno, szlachetność i hojność waszych serc? Uwierzcie, że jesteście piękni, szlachetni, wspaniali i wspaniałomyślni. Uwierzcie w siebie. Dlaczego? Bo ja Bóg w was wierzę, dlaczego więc sami nie możecie w to uwierzyć? Zaufajcie, zaufajcie sobie, tak jak ja wam zaufałem. Uwierzcie w swoją wielkość i wspaniałomyślność, jak ja Bóg w was uwierzyłem. Uwierzcie swoim sercom, bo w każdym z nich mieszka Bóg, to jakże im nie wierzyć?

W każdym ludzkim sercu mieszka Bóg, a wraz z nim wielka, bezinteresowna, nieznająca granic miłość – w każdym z was, tylko o tym zapomnieliście. Czas sobie o tym przypomnieć, już czas – czas miłości.

Przekaz z 13 maja 2008

Wieczne święto miłości jest uczuciem, stanem samozadowolenia, harmonii i spokoju. Taki stan osiągają wielcy mistrzowie Wschodu. Zachód i jego mieszkańcy w pogoni za pieniędzmi zatracili wewnętrzny spokój i zadumanie. Zadumanie jest niezbędne, by posłuchać siebie. Zwolnienie tempa życia człowieka kultury zachodniej staje się niezbędne. Coraz większa liczba ludzi sięgająca po środki odurzające, psychotropowe leki jest zastraszająco wielka. O konsekwencjach tych środków nie muszę już wspominać. Każdy z nich odsuwa człowieka w krainę własnej, wewnętrznej ciemności, po chwilowej sztucznej, pozornej jasności. Jasność życia i umysłu uzyskuje się poprzez własny spokój. Jak osiągać własny spokój? W medytacji, w ciszy, w zagłębianiu się w sobie, w słuchaniu głosu własnego serca. Jak? Przywołując Boga, który jest w Tobie, rozmawiając z Bogiem, który jest w Tobie, otwieraniem się na Boga, który jest w Tobie. Uwierzenie, przede wszystkim uwierzenie, że Bóg jest W TOBIE.

W ten sposób zaczynasz działać w innej świadomości. Zaczynasz rozwijać, budzić swoją świadomość, odkrywasz, że nie jesteś sam, że jest ktoś, komu bardzo na tobie zależy, kto jest twoim Ojcem, kto kocha ciebie, kto troszczy się o ciebie, kto nigdy ciebie nie opuszcza., do kogo możesz ze wszystkim się zwrócić. Tym kimś jest Bóg- twój Ojciec. Uświadom to sobie i zawsze o tym pamiętaj. Nigdy nie jesteś sam, nigdy nie odmówię ci pomocy. Proś mnie, rozmawiaj ze mną tak, jak rozmawiasz z przyjacielem. Otwórz swoje serce na Boga-twojego Ojca, bo Jestem, bo czekam na Ciebie – Dziecko moje ukochane. Przyjdź.

Przekaz z 3 czerwca 2008

Wielkość człowieka na Ziemi najczęściej mierzy się jego stanowiskiem, pozycja zawodową i majątkową. Taki ktoś, niestety, bardzo często w waszej społeczności jest podziwiany, szanowany, honorowany, obsypywany prezentami i zaszczytami, bo jest” ważny”.

A co z ludźmi, którzy mają prawdziwe cnoty, wielkie skarby w swoich sercach i umysłach? Takich jest wielu, tylko żyją i działają w ciszy, skupieniu, harmonii ze sobą i z otoczeniem, bez rozgłosu i fajerwerków. Działają w imię miłości, szlachetności, piękna i harmonii, w zgodzie ze sobą, z Bogiem w sobie, ze świadomością , pełna świadomością Boga w sobie. Ci ludzie są skarbem tej Ziemi. Tym ludziom się przyglądajcie. Oni posiedli umiejętność życia w harmonii i miłości. Spójrzcie na ich spokojne oblicze, oczy pełne radości i miłości. To oni są naprawdę blisko Boga, szczęśliwi i bliscy prawdy życia.

Tym ludziom dzisiaj chcę poświęcić czas . To ci ludzie, pełni Boga i spokoju, niosą spokój, światło i miłość całej Ziemi. O takim spokoju , harmonii i miłości w skrytości ducha marzy każdy z was. I słusznie, ponieważ tak naprawdę o ten spokój ducha , serca i umysłu chodzi.

Czy można wobec tego pogodzić życie na tzw. świeczniku społecznym, zawodowym czy finansowym ze spokojem ducha , ciała i umysłu, połączyć z czystym , szlachetnym, pełnym miłości sercem. Otóż można i to już ma miejsce na tej Ziemi. Są już tak wysoko świadomi ludzie, którzy pojęli w dużym stopniu tajemnice życia na Ziemi, umiejętność połączenia ducha i materii.

Jak można taki stan osiągnąć? Tylko poprzez rozwinięcie ducha miłości w sobie, poprzez pozwolenie sobie na miłość, miłość do siebie i do otoczenia, do świata. Miłość bezwarunkową, która uwalnia od sztucznie wymyślonych przez umysł i wszelkie anse barier. Uwolnienie wszelkich pretensji, wybaczenie wszystkim i wszystkiemu, co was spotkało, co zraniło. Wybaczenie przede wszystkim sobie. Taki stan daje wolność ducha, serca i umysłu. A wolny duch, serce i umysł dają moc, moc marzeń i moc realizacji tych marzeń, gdyż nic już was nie blokuje. Czyste serce i czysty umysł czerpie już wtedy z wielkiego umysłu Wszechświata, a tam jest wszystko, każda wiedza, odpowiedź na każde pytanie. Bo tak działa Bóg w każdym człowieku, jeżeli człowiek pozwoli mu na działanie w sobie, na kierowanie waszym życiem, na wspólne doświadczanie życia. Po to zeszliście na Ziemię, by doświadczać. Doświadczanie z Bogiem, ze świadomością Boga w sobie, nie odcina was od świadomości, co jest ważne i którą droga iść, by realizować nie swój, lecz wymyślony przez umysł, chciejstwo czy modę, cel.

Świadomość Boga w sobie i działanie ze świadomością Boga w sobie daje ten właściwy kierunek i pewność, że to co robicie jest dobre. Tym sposobem osiągacie wasze właściwe cele w spokoju, harmonii i miłości, nikogo nie krzywdząc, dając sobie i innym spełnienie, zadowolenie z siebie i swojego życia. Tacy ludzie już są . Rozejrzyjcie się wokół. Oni nie krzyczą o swoich sukcesach, oni je mają- na wszystkich poziomach. Mają je nie tylko w materii, ale przede wszystkim w sercu, Duszy i w czystych umysłach.

Co znaczą czyste umysły? Czyste umysły pozbawione są lęku, że wyrządzone zło wróci, ponieważ niczego złego nie zrobiły. A to, że wyrządzone zło wróci, że złe słowo, zła myśl wysłana drugiemu wróci do nadawcy, jest pewne. I o tym, czyniący, wcześniej czy później wie. Czy taki ktoś, doskonale wyczuwający prawo skutku i przyczyny, może spokojnie żyć i cieszyć się zgromadzonym dobrem, zdobytym stanowiskiem? Nie. Zagłusza sumienie w rozmaity sposób, poczynając od nadmiaru używek wszelkich po przemoc.

Zatem, mając już taką wiedzę i poszerzoną świadomość, pozwólcie sobie na czyste , szlachetne serca, pozwólcie sobie na MIŁOŚC. Pozwólcie sobie na życie w harmonii, spokoju i miłości. To jest możliwe. Zawsze macie wybór. Wybierajcie MIŁÓŚĆ, wybierajcie Boga, który jest w każdym z Was.

Przekaz z 2 czerwca 2008

Świat, jaki stworzyłem dla was – ludzi na Ziemi, zawiera wszystko, co jest wam potrzebne do życia w harmonii , świetle ,miłości i dostatku. Problem polega jednak na tym ,że dostatek przez was – ludzi na Ziemi – jest różnie, a najczęściej opatrznie rozumiany. Wg was – ludzi na Ziemi, dostatek to głównie materia i na tym się koncentrujecie. Bywa tak, że zdobywanie materialnych dóbr pochłania was tak bardzo, że nie widzicie tego, co jest w waszym życiu na Ziemi najważniejsze. A co jest dla was w życiu ziemskim, podkreślam świadomie i wielokrotnie- „ w życiu ziemskim”- najważniejsze?

Najważniejsi jesteście wy sami, wy jako jednostka, wy jako Dusza, która zeszła na Ziemię z konkretnym planem. Każdy schodzi na Ziemię z konkretnym planem Duszy. Dusza, schodząc na Ziemię, zakłada sobie, w porozumieniu z Bogiem, plan. I ten plan zamierza realizować. Gdy zbyt mocno koncentrujecie się na dobrach materialnych i w celu ich zdobycia wikłacie się w krępujące was zależności, ograniczacie swoje działanie tylko do świata materii. A to nie jedyny i nie najważniejszy świat waszego Boskiego Ja.

Wy –Ludzie na Ziemi – dzieci moje ukochane to : Duch, Dusza i ciało. Jeżeli zapominacie i zaniedbujecie któryś z tych elementów waszej złożonej, ale jakże pięknej całości, tracicie jedność ,spokój i harmonię. Tracicie kontakt ze mną , z waszym Ojcem, który was stworzył, którego jesteście, powtarzam, ukochanymi dziećmi.

Tracąc kontakt ze mną –waszym Bogiem Ojcem, tak naprawdę tracicie kontakt ze sobą. W konsekwencji zostajecie pozbawieni kontaktu ze swoją Duszą, ze swoim Ja i tracicie kierunek waszej drogi, tej właściwej drogi.

A jak się czuje podróżnik bez kompasu? Po pierwsze : nie wie , gdzie jest i w którą stronę iść. Takiej odpowiedzi nie dadzą” zamki zbudowane na lodzie”, czyli materia, którą zdobyliście, najczęściej dużym kosztem rozłąki samego ze sobą Po drugie, zaczynacie odczuwać pustkę i samotność.

Czymże jest ta pustak i samotność? Oddaleniem się od Boga, od własnej Duszy, od samego siebie, Jak może być ci dobrze bez samego siebie. Nic ci ciebie samego nie zastąpi. Zawsze przychodzi dzień , gdy Dusza upomni się o realizację swojego planu. Bywa tak, że zagonieni , odcięci od samych siebie, nie zdążycie , nie dacie szansy dojść do głosu swojemu sercu, swojej Duszy, swojemu ja. I wtedy ból Duszy jest wielki.

Dlatego pamiętajcie o swoim właściwym i najważniejszym Ja, pamiętajcie o swojej Duszy, słuchajcie swojego serca . Tam są właściwe odpowiedzi i najważniejsze drogowskazy, te właściwe drogowskazy. One nigdy nie zawiodą, nie rozczarują. Przeciwnie, dadzą spełnienie, spokój, harmonię, MIŁOŚĆ, zadowolenie, radość i nadadzą sens, prawdziwy sens waszemu życiu.

Kontrolujcie swoje Zycie, przyglądajcie się swojemu życiu. Zadawajcie sobie pytania: skąd przychodzicie, dokąd zmierzacie?

To podstawowe pytania, na które zawsze dostaniecie odpowiedzi. Tylko pytajcie , pytajcie przede wszystkich samych siebie. Bo w was jest wszystko: miłość, mądrość, wiedza , bogactwo duchowe i materialne. Jakim cudem materialne? Powiedz Duszy, powiedz Bogu, czego pragniesz, o czym marzysz i spokojnie, bez nacisków i emocji poczuj, że to masz .I zachowuj się tak, jakbyś to już miał. I stanie się . Materia stanie się , marzenie spełni się. Bajka? Nie, wiara. Wiara, że jesteś ukochanym dzieckiem Boga. A Bóg może wszystko. Tylko proś z założeniem, że to ,o co prosisz jest ci naprawdę potrzebne i czy nie jest to z krzywdą dla drugiego.

Wiedzcie jednak, że wszystko macie. Żyjcie zawsze ze świadomością dostatku. Nie myślcie o brakach. Radujcie się tym , co macie. Bo macie wszystko. Wszystko macie. Tylko się wokół rozejrzyjcie i zobaczcie , jak wiele macie. To dla was śpiewają ptaki, to dla was codziennie wschodzi słońce. To dla was zakwitają kwiaty i drzewa rodzą owoce, góry ze swoim pięknem, lasy z całym bogactwem, To wszystko jest dla was. Dostrzeżcie , doceńcie to , radujcie się wszystkimi darami, jakimi was otoczyłem.

Wszystko macie, powtarzam: wszystko macie i z tym przekonaniem zaczynajcie każdy nowy ,piękny , pełen światła i miłości dzień. Miejcie świadomość, że to wasz dzień, że to wasze życie, że to jest największe wasze bogactwo A co z nim zrobicie, zależy wyłącznie od was samych. Możecie je ubrać w radosne ,czyste, pełne miłości i pogodnych myśli i wtedy czujecie się bogaczami, ale możecie zacząć dzień od pretensji i niezadowolenia, żalu i złości. Jakiej barwy i jakiego smaku wtedy doświadczacie? Wszystko jest w was. Tylko od was zależy, co wyjmiecie z waszego wnętrza. Co stanie się waszą nadrzędna wartością. Jaki kierunek myślenia i działania wybierzecie, takie wypracujecie dla siebie bogactwo, bogactwo trwałe, którego nikt wam nie zabierze. Bo tym bogactwem tak naprawdę jesteście wy sami i to , co macie w waszych sercach. Nie zabrudzajcie światła i czystości waszych Dusz i waszych serc. Wasze bogactwo to czystość waszych serc. Tylko to ma wartość, tylko to w ostatecznym rachunku się liczy. Tylko to ma wartość nadrzędną i wieczną. Powtarzam, bogactwo jest w was. Bądźcie bogaci bogactwem BOGA, ponieważ jesteście bogaci bogactwem Boga. Czasami o tym zapominacie.

Przekaz z 31 maja 2008

Wiele spraw dotykających człowieka na Ziemi nie ma najmniejszego znaczenia dla człowieka ani dla jego życia. Pozornie – na pierwszy rzut oka – sprawy drobne czy mniej drobne, ważne i mniej ważne , mają znaczenie. Przeżywacie je, stajecie się nierzadko bojowi i agresywnie, bądź rozpaczacie i boicie się o jutro.

Powtarzam wielokrotnie, niczego w życiu się nie bójcie, niczego w życiu się nie obawiajcie. Nabierzcie dystansu do wszystkich waszych spraw ziemskich. Uwierzcie, wasze dusze są absolutnie obojętne na wszelkie emocje, jakie wam towarzyszą w ciągu życia. Powiem więcej, wszelkie negatywne emocje blokują człowiekowi dostęp do Boskich energii, przepływających przez każdego człowieka, pod warunkiem, że jest on wyciszony i spokojny.

Energie, które was stale zasilają, płynące z samego serca kosmosu, czyli od samego Boskiego źródła, są energiami zasilającymi was i niezbędnymi do życia. Dlatego tak ważne jest, dla was- Ludzi, zachowanie spokoju, zachowanie pogodnego nastroju. A najlepszym stanem dla człowieka jest stan radości. Wtedy najbardziej jesteście otwarci na przyjmowanie doskonałych, niezbędnych Boskich energii miłości. Tak, Boskich energii miłości, ponieważ są one najmocniejsze i najlepiej niwelują energie negatywne, których tak wiele – poprzez wasze negatywne myśli, działania i emocje- produkujecie na Ziemi wy sami.

Jedynie najmocniejsza energia miłości – wysyłana ze źródła istnienia, z samego serca Boga Wszechmogącego – jest w stanie niwelować wszelkie negatywne działania energetyczne, wpływające na Ziemię, na Świat i na ludzi. I tylko w stanie spokoju, harmonii i miłości jesteście gotowi na przyjęcie tej energii w sposób najdoskonalszy.

Jak działa na człowieka, a tym samym na jego otoczenie, Boska energia miłości?. Boska energia miłości jest podstawową i jedyną energią budowania i zasilania ludzkiego, ziemskiego i pozaziemskiego życia. Wiedzcie, że cały Wszechświat jest ze sobą połączony, jak naczynia połączone. Cały Wszechświat oddziaływuje na was a wy , wasze działania, myśli i emocje, które generujecie każdego dnia, mają wpływ na Wszechświat. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Akcja wywołuje reakcję. Są we Wszechświecie ( dotyczy to również was , bo jesteście cząstka Wszechświata) prawa, których łamanie sprawia dysharmonię, bałagan, a wśród ludzi wojny, choroby, niezgodę , cierpienie, rozpacz i ból.

Jakie są to prawa? Najogólniej można powiedzieć tak : nie rób drugiemu , co tobie nie miłe. To podstawowe prawo, jakie dotyczy człowieka na Ziemi. To prawo dotyczy nie tylko relacji człowiek – człowiek, dotyczy ono wszystkich relacji człowieka z otaczającym go światem. Dotyczy relacji człowieka z przyrodą, ze zwierzętami, ptakami, ziemią, roślinnością, drzewami , przestrzenią kosmiczną, kosmosem i tym , co w nim zostawiacie, posyłając różne, niestety, dobre i złe rzeczy.

Jak widzicie, jesteście wszyscy w całym wszechświecie połączeni wspólnotą Boskiego Jestestwa. Bóg stworzył cały świat i was – ludzi. Jesteście elementem całego Wszechświata, bardzo ważnym elementem. Moc waszych myśli jest nieograniczona. Szczególną moc ma myśl zbiorowa. Negatywna myśl niesie negatywny skutek, pozytywna myśl –pozytywny skutek. Za każdą wysłaną myśl ponosicie odpowiedzialność. Każda wysłana myśl wraca ze zwielokrotnioną mocą do nadawcy. Dotyczy to również intencji i czynów. Ale najpierw zawsze jest myśl. Dlatego uważajcie na swoje myśli, kontrolujcie je. Starajcie się mieć tylko pozytywne myśli, bo one – wcześniej czy później – przynoszą zwrotną . Czy nie lepiej otrzymać dobrą – zwielokrotnioną myśl, która w międzyczasie zmaterializuje się w czyn, rzecz lub zdarzenie?

Ile razy jesteście zdziwieni, bądź zaszokowani, nagłym dobrym lub złym – w waszym odczuciu – zdarzeniem? Mówicie: dlaczego? Dlaczego was to spotkało?

Pamiętajcie, zawsze działa prawo skutku i przyczyny. Zawsze coś jest czegoś skutkiem. Czas tu nie gra żadnej roli. Przyczyna jest bohaterem zdarzenia. Jakże często zapominamy o tej zasadzie. A ona działa. Cicho, spokojnie, bez uprzedzeń, ale działa. Wniosek? Jak zawsze, macie wybór. Wybierajcie pozytywną myśl, wybierajcie miłość. A na wszelkie wydarzenia w waszym życiu starajcie się reagować ze spokojem, wiedząc już o prawie skutku i przyczyny. Nie pogłębiajcie negatywnych emocji. Zwiększajcie swoją świadomość, świadomość własnych myśli i ich skutków, świadomość waszego pięknego i niezwykłego życia na Ziemi. Ono jest niezwykłe, tylko miejcie świadomość waszych myśli. To dzisiejsze myśli są obrazem jutra, doświadczaniem jutra. A o waszych myślach decydujecie wy sami. Zawsze macie wybór. Wybierajcie, powtarzam , wybierajcie MIŁÓŚĆ.

Przekaz z 29 maja 2008

Naturalnym problemem człowieka na ziemi są braki. Brak pieniędzy, brak czasu, brak miłości, brak przestrzeni – od mieszkaniowej po komfort psychiczny, brak wolności dosłownie i w przenośni i dalej można tak mnożyć wasz ziemski niedostatek. Skąd biorą się takie myśli, skąd bierze się takie przekonanie, skąd bierze się ciągłe narzekanie na ciągłe braki. Skąd sama świadomość braku czegokolwiek i jak temu zaradzić?

Poczucie braku w jakiejkolwiek postaci bierze się po pierwsze: z poczucia zaniżonej oceny własnej, po drugie: ze standardów narzucanych przez społeczeństwo, po trzecie: z lęku, lęku przed niedostatkiem. W tym wypadku już samo myślenie w kategoriach strachu przed niedostatkiem generuje przekonanie o niedostatku i w konsekwencji niedostatek. Ale niedostatek w pojęciu danej osoby.

Niedostatek jest pojęciem względnym. Dla każdego człowieka oznacza co innego. Dla jednych niedostatkiem jest brak jachtu, dla innych brak chleba. I jeden i drugi człowiek ma to samo odczucie niedostatku. Powiecie, brak jachtu i brak chleba to nie to samo. Ale w odczuciu obu osób jest bardzo podobne czucie braku. Jest tylko jeden wyjątek. Ludzie zamożni , opływający w dostatek materialny, zdecydowanie gorzej znoszą jakiekolwiek braki, aniżeli ludzie, żyjący skromnie, czasami skrajnie ubogo.

Powiem więcej. Osoby niezamożne, żyjące z dnia na dzień bez stałych dochodów, bądź z bardzo skromnymi dochodami, niejednokrotnie żyją pełniej i radośniej. Uwierzcie mi to nie materialny stan posiadania stanowi o waszym szczęściu, o waszym być albo nie być.

Poczucie bezpieczeństwa, bo to wydaje się być zapewnione bogactwem materialnym, nie od nagromadzonej materii i pełnych kont bankowych zależy. Poczucie bezpieczeństwa należy budować w sobie. Jak ? Mieć wiarę, pewność, że nigdy nie jesteście sami, że nigdy nie jesteście skazani sami na siebie. Wielokrotnie pukam do waszych serc i do waszych umysłów i przypominam: nigdy, ale to nigdy nie jesteście sami. Nigdy, ale to nigdy was nie opuszczam. Nie bójcie się . Nie czujcie się samotni. Nie gromadźcie majątku ze strachu, strachu przed czym? Przed niedostatkiem? A cóż to jest niedostatek? To wasze ludzkie podejście do rzeczywistości, przez was wymyślonej rzeczywistości, że musi być i to , i to , i tamto. A jakże często musi być, bo ma sąsiad, musi być, by komuś coś udowodnić?

Czy naprawdę o to chodzi. Czy naprawdę czujecie się lepiej, gdy komuś coś udowodnicie, np. że macie więcej? Na jak długo macie tę pozorną radość ? I czy to naprawdę jest radość? Jakim kosztem dokonaliście waszych konkurencyjnych czynów? Jak się w perspektywie z tym czujecie? Na koniec pytanie: czy warto było zdobywać, by coś udowadniać?

Zdobywajcie wszystko czego pragniecie, ale z czystą intencja, dla własnej, prawdziwej radości, bez krzywdzenia innych.

A co z tymi, którzy mają niewiele, bądź wcale nie maja? Tym niejednokrotnie trzeba pomóc. Po to zorganizowaliście się w państwa, rozdzielając się na różnych – innych, by tym, którzy nie potrafią funkcjonować w waszej rzeczywistości, pomóc, podać rękę , pokierować. Po to daję wam różne dary, by się nimi dzielić. Po to jest ta różnorodność w was, różnorodność nie tylko w kolorze skóry, ale różnorodność talentów, którymi dysponujecie, które ja -Bóg wam dałem, by się tą różnorodnością cieszyć, ale i dzielić.

Kto powiedział, że ten , który nie ma w materii, nie ma nic. A przyjrzyjcie się tej osobie. A ta osoba, pozornie niemajętna, materialnie uboga, niechże się przyjrzy sama sobie i sprawdzi czy naprawdę niczego nie ma? Jakże często nie dostrzegacie darów własnych i cudzych. Jakże często wasze postrzeganie drugiego człowieka i samego siebie odbywa się tylko na bazie materii, materialnym posiadaniu. Jestem wart tyle, ile posiadam na koncie bankowym, jestem wart tyle, ile mam w portfelu. Jestem wart tyle, jaki na dzień dzisiejszy wykonuję zawód. Dzisiaj, bo nie masz gwarancji czy jutro twój zawód również będzie w cenie. I tak można mnożyć wasze poczucie wartości, tak naprawdę podyktowane kanonami mody. Stajecie się marionetkami mody, niewolnikami przez was samych wymyślonych standardów życia. W konsekwencji stajecie się niewolnikami stanu posiadania. Wasze szczęście uzależniacie od kanonów wymyślonych przez was, bądź narzuconych w konkretnym, niestety, bardzo często negatywnym celu, przez innych. I w ten oto sposób stajecie się posiadaczami czegoś w materii, ale w sercu, ale w duszy czujecie dyskomfort, niespełnienie, o którym jakże często nawet nie wiecie. Wiecie tylko ,że cos jest nie tak i dokręcacie sami sobie śrubę zdobywania kolejnych substytutów miłości, prawdziwej radości i prawdziwej przyjaźni. Nieprawdaż, że w końcu czujecie się samotni?

Spójrzcie wtedy na innych, szczególnie na tych, którzy posiadają mniej. Przyjrzyjcie się im. Spójrzcie, jak żyją, jak postępują, jakie mają zasady, jakie wielkie i otwarte nierzadko serca. To nie znaczy, że majętność materialna wyklucza wielkie i szlachetne serce, ale bardzo często gubione na drodze gonitwy za ciągłym zdobywaniem albo pilnowaniem zdobytego.

Przystopujcie, zatrzymajcie się i wy zamożni w materię tego świata, i wy ubodzy w materię tego świata. Przystańcie i przyjrzyjcie się swoim darom, które każdy z was ma w sobie. Odkryjcie je. Każdy człowiek na ziemi obdarowany jest talentami, każdy ma coś do zaoferowania drugiemu. Każdy ma w sobie miłość. Każdy może ja drugiemu zaoferować, podzielić się nią , obdarzyć nią bezinteresownie. Im więcej miłości, tym więcej radości, przyjaźni, życzliwości. Powiecie: miłością się nie da żyć. Ale miłość nie pozwoli zabrać drugiemu, ale miłość nie dopuści kradzieży, ale miłość nie dopuści oszustwa, nie zdobędzie kosztem innych. Miłość nie żyje kosztem innych, doprowadzając do skrajnych różnic majątkowych, od nadmiaru po głód. Od „wielodomności” po bezdomność ,itd., itd. Miłość doceni talent drugiego i nie wykorzysta w sposób nieuczciwy. Zadziała tak, by każdy był zadowolony i dowartościowany. Czy to niemożliwe? Możliwe i niezbędne i jedyne, jeżeli chcecie być naprawdę szczęśliwi, naprawdę spełnieni.

Cóż wobec tego wybierać? Tylko miłość. Tylko kierowanie się miłością , która niesie za sobą dobre intencje, a za nimi uczciwe działanie , przyniesie i sukces, i pieniądze, i radość i podział dóbr sprawiedliwy dla wszystkich. Powtarzam, każdy rodzi się z darami , talentami ,z wielkim i szlachetnym sercem. Pozwólcie tylko tym darom działać. Nie niszcie ich w sobie przede wszystkim błędnymi ocenami rzeczywistości, błędną oceną własnych prawdziwych potrzeb. Bądźcie wolni , słuchajcie swojego serca, tam są zawsze czyste intencje, a te nigdy nie zawiodą. Radość i dostatnie życie jest stanem naturalnym każdego człowieka, pod warunkiem zachowania czystych intencji w działaniu, dostrzegania i rozwijania własnych talentów. Chyba, że wybieramy drogę skromności i ascezy. To wasz wybór, który należy w społeczeństwie uszanować i nie klasyfikować w kategorii wartości: ma – to coś znaczy, nie ma – nic nie znaczy. Oj, znaczy , znaczy i to bardzo dużo, ten, który pozornie nie ma nic. Wie, co to jest prawdziwa wolność. Jest wolny, wolny od złudzeń. Zawsze macie wybór. Dotykajcie wszystkiego, o czym marzycie, ale pamiętajcie o czystości intencji i o zachowaniu własnej wolności.